Mam niejasne wrażenie, że dietetycy chcą się dziś rozprawić nie tylko z dietą Dukana, ale i z suplementami. Przy okazji tej batalii nie przebierają w środkach. Podobnie jak wszyscy twórcy cudownych diet zbijający na swych dietach kasę również niektórzy dietetycy (wykształceni, dyplomowani!) są bardzo jednostronni w swoich wypowiedziach na temat suplementów. Zastanawiam się czy celowo mijają się z prawdą czy są po prostu niedouczeni? W pierwszym przypadku wskazywałoby to na perfidię i wyrachowanie, w drugim? Na zbytnią niefrasobliwość w szafowaniu opiniami.
Przejdę jednak do rzeczy czyli do odpowiedzi na tekst, który mnie nieco wzburzył (jeśli nie zbulwersował!).
Pani dietetyk stwierdza w artykule (tekst artykułu tutaj), że odchudzanie jest procesem żmudnym, długotrwałym, wymagającym od nas wykonania pewnej pracy i że odchudzania samymi suplementami nie załatwimy. Ok. Z tym się zgodzę. Czytam jednak dalej, a z dalszej części tekstu dowiaduję się, że dotychczasowe badania nie potwierdziły pozytywnego wpływu suplementów na utratę masy ciała, a w wielu badaniach stwierdzano wręcz, iż suplementacja ma wpływ szkodliwy. I tu pani dietetyk podaje przykład suplementów z efedryną tak, jakby jedynie one były przedmiotami badań i jakby większość suplementów dostępnych na rynku bazowała właśnie na efedrynie. Oj nieładnie. Na koniec wywodu podana jest literatura składająca się z trzech publikacji.
Co mnie zbulwersowało?
Przede wszystkim generalizowanie – suplement suplementowi nierówny i nie można np. zielonej herbaty czy kwasów Omega – 3 (przydatnych, a czasem niezbędnych i to nie tylko w odchudzaniu!) stawiać w jednym rzędzie z efedryną, a niestety cały tekst właśnie do takiej generalizacji się sprowadzał.
Po drugie – brak odpowiedzi na pytanie postawione w tytule. Tekst na to pytanie nie odpowiada. A powinien, dodatkowo dietetyk powinien też wskazać jakie suplementy są przydatne (choćby w celu wyrównania ewentualnych niedoborów pokarmowych, na które siłą rzeczy wszyscy jesteśmy narażeni, a osoby odchudzające się tym bardziej). Suplement jest uzupełnieniem, a nie lekarstwem i na to dietetyk powinien położyć nacisk.
Po trzecie - zignorowanie wyników badań, które są ogólnodostępne w pubmedzie.
Na start znalazłam dwie publikacje potwierdzające wpływ suplementacji na wagę czy też raczej stopień otłuszczenia organizmu.
Przykład pierwszy
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17052970 – autorzy tego badania, skonkludowali je następująco: u osób przyjmujących suplementy (w ich składzie była między innymi Garcinia Cambogia, zielona herbata i chrom - dla dociekliwych art na temat działania chromu >>> Czy chrom naprawdę pomaga w niejedzeniu słodyczy) nastąpił znaczący spadek otłuszczenia organizmu i znacząca poprawa “składu ciała” w porównaniu z grupą przyjmującą jedynie placebo. Spadek BMI i wagi nie były tak znaczące, ale ani BMI ani waga nie świadczą o stopniu otłuszczenia.
Przykład drugi
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16076989 – autorzy tego badania stwierdzili po jego przeprowadzeniu, że po kilkutygodniowej diecie odchudzającej badane kobiety w okresie stabilizacyjnym, w którym otrzymywały suplementy w postaci kofeiny i wyciągu z zielonej herbaty, w dalszym ciągu traciły wagę tj. tkankę tłuszczową poprzez zwiększenie termogenezy, spalania tłuszczu i stłumienie działania leptyny.
Przez więcej badań nie chciało mi się przekopywać – wybaczcie, trochę to trwa zwłaszcza, że wszystkie publikacje operują fachowym językiem i na dodatek są po angielsku.
To tyle – jako uzupełnienie wypowiedzi pani dietetyk i moja próba odpowiedzi na pytanie, czy suplementy mogą pomóc w odchudzaniu.
Ja wiem, że mogą i to bez tych wszystkich badań. I wiem, że nie wszystkie szkodzą, a że żaden suplement diety nie zastąpi ani diety ani ćwiczeń o tym też chyba wszyscy wiemy tyle tylko, że część z nas łudzi się wciąż, iż mimo wszystko schudnie w jakiś cudowny sposób.
Takiego cudownego sposobu nie ma, a suplementy? W połączeniu z dietą i aktywnością suplementy mogą pomóc.
Na koniec zapraszam na filiżankę herbaty lub kawy, a wszystkich tych, którzy jeszcze nie poddali się dietetycznej indoktrynacji do poszukiwań.
Btw. w jednym ze sklepów znalazłam super promocję ekstraktu z zielonej herbaty – taniej chyba jeszcze nie było vide >>> Green Tea Extract od Health Spark
Z pozdrowieniami
Karolina
No related posts.
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.
