RSS
 

Archive for the ‘zdrowe życie’ Category

Mięso kontra mięso czyli czy można wierzyć naukowcom?

01 May

Traktowani jak prawdziwe współczesne wyrocznie faktycznie wydają się mieć więcej wspólnego z wyroczniami, paranauką i magią niż z prawdziwą, encyklopedycznie pojmowaną nauką. Po ostatniej serii sprzecznych doniesień na temat diety (casus, o których mowa opiszę za chwilę) stwierdziłam, że w żadną publikację, w której ktokolwiek powoła się na naukowców, nie uwierzę. Będę czytać tylko te teksty, w których wnioski oparte są na indywidualnych doświadczeniach – choć oczywiście im też nie można wierzyć. Naukowcy coraz częściej gubią się w sprzecznych stwierdzeniach, coraz częściej przekonują nas do wniosków wyciąganych na podstawie wyrywkowo prowadzonych nierzetelnych badań, które w świetle stwierdzenia Galileusza („nagromadzenie danych to nie jest jeszcze nauka”) wcale nie są badaniami, które na dodatek w świetle tego wszystkiego czynią ich (tych państwa zajmujących się niby nauką) pseudo naukowcami. Coraz częściej w odniesieniu do tego środowiska mam zresztą ochotę używać cudzysłowu albo dodatku tzw.: tak zwani naukowcy stwierdzili ostatnio bla bla bla…..

Casus czerwonego mięsa

Zwróciłam nań uwagę, bowiem sprzeczne doniesienia na temat jedzenia mięsa pojawiły się mniej więcej w odstępie jednego tygodnia. Czas był na tyle krótki, że pamiętałam jeszcze doskonale stan wzburzenia po lekturze wyników tzw. badań (jak się za moment przekonacie – mam nadzieję – badaniami tego nazwać nie można).

Mięso zabija

Jak dowiedzieliśmy się całkiem niedawno naukowcy z Harvardu po przeprowadzeniu „kompleksowych” (specjalnie posłużyłam się cudzysłowem) badań około 120 tysięcy osób doszli do wniosku, że jedząc czerwone mięso narażamy się na przedwczesną śmierć. Ryzyko miało rosnąć wraz z każdym zjedzonym befsztykiem. W sieci i w mediach zawrzało. Pojawiły się alarmujące tytuły – samograj np. dla zwolenników diety wegetariańskiej. Na koniec nieliczne medialne dementi (nieliczne, bo żaden z fachowców odnoszących się krytycznie zarówno do doniesień medialnych jak i samych badań z prawdziwą nauką mających niewiele wspólnego) pokazały, że to czym nas straszono jest nieprawdą, ale jak zapewne doskonale wiecie akurat te informacje do mediów już się nie przebiły, bo po co? Całą sprawę dość fajnie (przejrzyście, klarownie i zrozumiale dla zwykłego czytelnika) opisała na swoim blogu pani Katarzyna Kulma >>> http://katarzynakulma.blogspot.com. Polecam również lekturę innych tekstów jej autorstwa.

Wracając do mięsa i mediów: nie minął tydzień, gdy dowiedzieliśmy się, że:

Jedzenie kotletów zapobiega depresji

A ich niejedzenie przyczynia się do powstania tej choroby. Na jakiej podstawie to stwierdzono? Tym razem przebadano ponad tysiąc kobiet. Okazało się, że panie, które nie jedzą czerwonego mięsa (i niekoniecznie pozostają na diecie wegetariańskiej, wystarczy że ograniczają się do jedzenia drobiu i ryb) dwukrotnie częściej niż kobiety nie stroniące od wspomnianego w śródtytule kotleta mają depresję, nerwicę i stany lękowe. Dlaczego tak się dzieje? Tego nie stwierdzono. Tu ponownie przypomina mi się zdanie Galileusza „nagromadzenie danych to jeszcze nie nauka”.

Wnioski

Moje wnioski są następujące: w żadnym wypadku nie należy wierzyć większości medialnych doniesień. Media przesadzają, nie potrafią odczytać prawidłowo wyników badań ani nawet płynących z nich wniosków (te z reguły prezentowane są dość czytelnie więc tym bardziej trudno zrozumieć niefrasobliwość czy wręcz ignorancję mediów). Nie można też wierzyć większości badań a na pewno nie należy podchodzić do nich w pełni bezkrytycznie. Naukowcy, w pościgu za kolejnymi grantami, wymyślają coraz większe bzdury i zamiast skupić się na prawdziwej nauce: odkrywaniu, wynajdywaniu, udoskonalaniu, przetwarzają w kółko te same dane i co gorsza z przetwarzania tego nic dla nas nie wynika. Czy wynika dla naukowców? Cóż, pewnie mogą starać się dzięki temu o kolejne granty.

 

Jazda na rowerze na odchudzanie

17 Oct

Bardzo duża część osób uważa odchudzanie za proces prosty, który wymaga jedynie diety i ćwiczeń. Rzeczywistość pokazuje, że wcale nie jest tak łatwo. Potrzebna jest również ogromna wiedza na temat organizmu człowieka, działania ćwiczeń i diety. Poza tym bardzo ważnym czynnikiem są procesy motywacyjne.

Tytuł tego artykułu oddaje moje podejście do odchudzania. Od zawsze uważam, że ciężką pracą osiągniemy najwięcej. Uważam trening za najważniejszy i najtrudniejszy. Oczywiście, nie zamierzam umniejszać znaczenia diety, jednak w mojej opinii jej utrzymanie jest łatwiejsze.

Ćwiczenia aerobowe, a ćwiczenia anaerobowe

Pisałem o tym kilkakrotnie, ale przypomnę jeszcze raz. Podstawą redukcyjnego planu treningowego powinny być ćwiczenia aerobowe. Tylko one wpływają na spalanie tkanki tłuszczowe. Ćwiczenia anaerobowe wpływają jedynie na mięśnie, a konkretniej ich wzrost.

Ćwiczenia aerobowe (zwane również tlenowymi) spalają na początku glikogen, a następnie tłuszcz. W przypadku treningu anaerobowego spalany są tylko cukry proste. Tłuszcz pozostaje w takiej samej formie jakiej był. To tak tytułem wprowadzenia.

Dlaczego akurat rower?

Jazda na rowerze jest jednym z najpopularniejszych ćwiczeń aerobowych. W moim mniemaniu najlepszym i najwygodniejszym. Z resztą, bardzo często uchodzi za rozrywkę. Zdecydowanie łatwiej znaleźć motywację do jazdy na rowerze, aniżeli biegania.

Jazda na rowerze niesie za sobą liczne korzyści, nie tylko te dotyczące redukcji wagi. Można liczyć również na:

 poprawę nastroju
 regulację ciśnienia
 regulację poziomu cukru we krwi
 likwidację cellulitu
 poprawę wyglądu cery

Zalet jazdy na rowerze jest oczywiście więcej. Nie sposób jednak wymienić wszystkie. Przedstawiam tylko te najważniejsze. Postanowiłem również je pokrótce opisać.

Poprawa samopoczucia

Każda forma aktywności fizycznej wpływa na wytwarzanie tzw. hormonu szczęścia, czyli endorfin. Naukowcy potwierdzają, że poziom endorfin zwiększa się wraz z czasem trwania jakiegokolwiek wysiłku fizycznego. Powstała nawet teoria euforii biegacza, która głosi, że endorfiny są pomocne przy ciężkim wysiłku fizycznym (poprawiają nastrój, uśmierzają ból i ograniczają zmęczenie).

Regulacja ciśnienia

Lekarze podkreślają znaczenie aktywności fizycznej w przypadku leczenia nadciśnienia. Ćwiczenia aerobowe jakim jest jazda na rowerze charakteryzują się tym, że częstotliwość skurczów serca jest cały czas taka sama. W przypadku niewielkiego nadciśnienia jazda na rowerze może okazać się wystarczająca. W innych wypadkach należy zastosować leczenie farmakologiczne (można wspomagać aktywnością fizyczną).

Regulacja poziomu cukru we krwi

Jazda na rowerze powoduje spadki masy ciała, a to oczywiście obniża poziom cukru we krwi. Ponadto aktywność fizyczna czyni tkani bardziej wrażliwymi na insulinę, co zmniejsza zapotrzebowanie. Według licznych badań, ryzyko wystąpienia cukrzycy u osób aktywnych fizycznych jest mniejsze o nawet połowę.

Likwidacja cellulitu

Systematyczny trening wpływa również na cellulit. Jazdę na rowerze można zaliczyć zarówno do rozwiązań profilaktycznych, jak i leczniczych. Dotlenienie komórek tłuszczowych, dzięki regulacji krążenia krwi pozwala poradzić sobie z tym problemem. Potwierdzeniem tych słów wydaje się statystyka, która jednoznacznie pokazuje, że kobiety nie ćwiczące zdecydowanie częściej mają problemy z cellulitem.

Poprawa wyglądu cery

Kondycja skóry ulega zdecydowanej poprawie. Lepsze dotlenienie to zdrowa, czysta skóra. By zwiększyć efekt warto wybierać „naturalne” trasy. Jazda po parku, lesie, czy innym środowisku naturalnym jest zdrowsza, aniżeli jazda przy ruchliwych ulicach. Warto o tym pamiętać.

Jazda na rowerze, a odchudzanie

Ile można stracić kilogramów? Trudno jest mówić o liczbach. Bardzo zależy od konkretnego organizmu oraz struktury ciała. Oczywiście dużo zależy również od wyglądu samego treningu. Tzn. tempa jazdy, czasu trwania oraz częstotliwości.

Według tabel spalania kalorii. Godzinna jazda na rowerze może pozwolić na spalenie około 300-600 kalorii (dane dla prędkości 10-20km/h). To wynik naprawdę bardzo dobry. Tym bardziej, że zmęczenie po takim treningu jest relatywnie niskie.

 
 

Resveratrol – naturalna tarcza ochronna

21 Jul

Jak się okazuje swój korzystny wpływ na zdrowie czerwone wino wywiera między innymi dzięki zawartości resveratrolu. To substancja, której duże ilości (w porównaniu z zawartością w innych roślinach) znajdują się właśnie w czerwonych winogronach – szczególnie w ich skórkach. Dlatego właśnie to czerwone wino uważane jest za jedno z najlepszych źródeł resveratrolu, co wcale nie znaczy, że jest źródłem najlepszym. Podobnie działa sok z winogron (naturalny sok, nie sztuczny napój określany tym mianem) i same winogrona. Dlatego wszystkie te produkty są zdrowe. Warto je jeść i pić – oby z umiarem, bo jak wszyscy doskonale wiemy w nadmiarze wszystko może nam zaszkodzić. Sam resveratrol stał się ostatnimi czasy dość modny chociaż moda ta przyszła do nas z niejakim opóźnieniem. Pewien amerykański naukowiec już dawno ogłosił, że to związek o właściwościach silnie ochronnych (popierając stwierdzenie wnioskami z przeprowadzonych badań) co sprawiło, że tysiące Amerykanów nagle zapałało miłością do resveratrolu w postaci tabletek i do czerwonego wina. U nas jak dotąd nie obserwujemy jeszcze tego zjawiska, ale kto wie? Może i my resveratrolem się zachwycimy? Oby, bo wydaje się, że substancją tą naprawdę warto się zachwycić. Jako że w roślinach działa jak specyficzna tarcza ochronna podobnie może zadziałać (i działa) na ludzki organizm. Chcecie dowodów? Przyjrzyjcie się Francuzom, przy ciężkiej dla wątroby (i nie tylko) diecie wypijają hektolitry czerwonego wina, a zachorowalność na choroby cywilizacyjne jakoś wśród nich nie skacze, co więcej ze statystyk wynika że jest niższa niż gdziekolwiek indziej. Nie chcę nikogo zachęcać do picia alkoholu (choć lampka bądź dwie raczej nie powinny zaszkodzić), ale polecam zainteresowanie się resveratrolem tym bardziej że równie dobrze możemy zaczerpnąć go z winogron, z soku jak i z suplementów, których na naszym rynku pojawia się coraz więcej.

Dlaczego warto zainteresować się resveratrolem?

Pierwsze amerykańskie badania prowadzone na myszach dowiodły, że substancja ta chroni organizm przed destrukcyjnym wpływem szkodliwej diety. Dwie grupy myszy karmiono tą samą, niezdrową paszą, w pierwszej grupie zaobserwowano bardzo dużo zgonów, w drugiej – ochranianej suplementami zawierającymi resveratrol – kondycja myszy poddawanych badaniu była wyjątkowo dobra i nie doszło do upośledzenia żadnych narządów. Myszy przeżywały tłustą i szkodliwą dietę – co więcej przeżywały w bardzo dobrej kondycji. Tyle wyniki jednych badań (nota bene zdaje się, że nie potwierdzono ich na ludziach, choć tego akurat pewna nie jestem). Co więcej? Resveratrol chroni układ naczyniowo – sercowy przed zakrzepami i tworzeniem się cholesterolowych złogów. Wydaje się więc przeciwdziałać chorobie wieńcowej, ale też udarom mózgu. Dzieje się tak między innymi dlatego, że związek ten reguluje gospodarkę cholesterolową i stabilizuje poziom zarówno dobrego jak i złego cholesterolu. Oprócz tego resveratrol działa antymutagennie poprzez zwiększenie ochrony organizmu przed substancjami kancerogennymi i hamowanie tworzenia się i rozrostu komórek nowotworowych. Resveratrol jest też w gruncie rzeczy czymś w rodzaju eliksiru młodości – to bardzo silny antyoksydant (sprawdź: antyoksydanty)  bardzo skutecznie radzący sobie z wolnymi rodnikami, co oznacza zwiększenie ochrony organizmu przed chorobami (wzmocnienie) i opóźnienie procesów starzenia. Jak widać resveratrol jest w pewnym sensie tarczą obronną (sprawdź: jak wzmocnić i poprawić odporność organizmu) i to tarczą pochodzącą wprost z natury. Jest naturalny nawet wtedy gdy przyjmujemy go w suplementach – nie wytwarza się go przecież sytetycznie, resveratrol pozyskuje się z roślin.

 

Selen w diecie

30 May

Selen to mikroelement, który należy dostarczać każdemu organizmowi. Jak się okazuje – należy zwracać dużą uwagę na ilość spożywanego selenu, gdyż niedobór lub nadwyżka może wywołać poważne konsekwencje.

W jakich pokarmach znajduje się selen?

Głównym źródłem selenu są takie pokarmy jak: mięso, zboże, nabiał, ryby i jaja. Jednakże przyswajalność selenu jest różna w zależności od źródła pożywienia. Produktem, który może pochwalić się najwyższą przyswajalnością selenu sa drożdza. Dodatko, aby zwiększyć przyswajalność tego mikroelementu należy spożywać następujące witaminy: A, C oraz E. Pozytywnie na przyswajlaność wpływają także białko małomolekularne.

Funkcje selenu w organiźmie człowieka

Selen ma wpływ na poprawne funkcjonowanie kilku układów w organiźmie człowieka. Po pierwsze pełni rolę antyutleniacza w układach enzymatycznych. Zadaniem tego mikroelementu jest ochrona czerwonych krwinek i błony komórkowej przed działaniem wolnych rodników. Po drugie, selen wpływa na sprawność seksualną u mężczyzn. Głównym magazynem tego mikroelementu u panów są jądra, a największe stężenie występuje w spermie. Ostatnim układem na który oddziałuje selen jest układ odpornościowy. W tym przypadku selen ma zadanie chronić serce przed wolnymi rodnikami, zapobiegać depresji, nerwicy i innym chorobom o podłożu psychicznym.

Aktualnie prowadzone są badanie, które mają wykazać właściwości zapobiegające powstawaniu nowotworów i raka. Aktualnie spekuluje się, że suplementacja selenem u palaczy zapobiega powstawaniu raka płuc. Badania są w zaawansowanym stanie, jednakże na ten moment nie ma oficjalnych informacji.

Niedobór selenu – konsekwencje

Z racji tego, że polskie gleby nie są zbyt bogate w selen to jesteśmy narażeni na problemy wynikające z niedoboru tego mikroelementu w naszej diecie. To zaś przyczynia się do poważnych problemów związanych z układem odpornościowym, niewydolnością serca oraz niedoczynnością tarczycy. Jak, więc łatwo zauważyć konsekwencje mogą być naprawdę poważne. Zaleca się przykładanie sporej uwagi do odpowiedniej ilości selenu w naszej diecie.

Niedobór selenu może mieć szczególnie poważne znaczenie w przypadku kobiet w ciąży. W tym przypadku istnieje możliwość zmian w płodzie oraz zwiększa ryzyko zachorowania na choroby serca, bądź wątroby.

Nadwyżka selenu – konsekwencje

Mimo, że produkty pochodzenia polskiego nie są zbyt bogate w selen, zawsze istnieje ryzyko nadwyżki mikroelementu w organiźmie. To może doprowadzić do zatrucia organizmu.

Konsekwencje nie są tak poważne jak w przypadku niedoboru, aczkolwiek należy zwracać uwagę na dawkowanie. W przypadku dostarczania selenu pochodzenia naturalnego toksyczność jest niewielka nawet przy dosyć dużym przedawkowaniu.

 
 

5 produktów, których lepiej unikać

13 Nov

Niezależnie od tego, czy jesteś na diecie odchudzającej, czy po prostu chcesz się zdrowo odżywiać, są produkty, które powinny jak najrzadziej gościć na Twoim talerzu. Poznaj wrogów zdrowego organizmu!

Cukier i słodziki

Cukier to produkt, który poza dostarczaniem energii nie daje nam nic więcej. Są to więc tzw. puste kalorie. cukier nie zawiera witamin, ani minerałów. Jest bardzo kaloryczny i zaburza homeostazę organizmu, poprzez wywoływanie wahań poziomu glukozy we krwi, a co za tym idzie – zaburza prawidłowe wydzielanie insuliny. Nadmiar cukrów w diecie to nie tylko nadwaga i problemy ze zdrowiem zębów, ale też ryzyko cukrzycy i innych chorób. Niebezpieczne są także słodziki, choć nie mają kalorii. Aspartam jest w organizmie rozkładany i przekształcany w niebezpieczne i toksyczne substancje.

Biała mąka

Podstawowa zasada zdrowej diety brzmi: im mniej przetworzone produkty, tym lepiej. Dlatego zdrowsza jest razowa mąka i jej przetwory, niż mąka biała. Warto wiedzieć, że produkty z białej maki są właściwie pozbawione witamin i minerałów, w przeciwieństwie do tych z mąki nieczyszczonej. To samo dotyczy białego ryżu, znacznie mniej wartościowego niż ryż brązowy.

Sól

Sól nieco żartobliwie nazywana bywa białą śmiercią, ale nie ma w tym dużej przesady. Choć nie szkodzi od razu, przede wszystkim wpływa na zaburzenia pracy układu krążenia i podnosi ciśnienie. Poza tym negatywnie wpływa też na pracę nerek, a także na nasz wygląd, bo sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie. Warto wiedzieć, że dieta bogata w sól (i glutaminian sodu) sprzyja powstawaniu cellulitu. Solone potrawy odbijają się też niekorzystnie na wyglądzie skóry.

Mleko

Wiele osób źle znosi mleko krowie, choć nie wie o swojej nietolerancji tego produktu. Tymczasem mleko jest produktem bardzo ciężkostrawnym, bo brak nam enzymów do jego przetwarzania. Lepiej więc korzystać z jogurtów, bo zawarte w nich bakterie neutralizują szkodliwe działanie mleka krowiego.

Nowalijki

Choć wydaje się, że warzywa i owoce to podstawa zdrowej diety, nie zawsze tak jest. Zdrowe są jedynie warzywa i owoce sezonowe, które są naturalnie dostepne o tej porze roku. Dietetycy zalecają więc, aby odżywiać sie zgodnie z naturalnym cyklem wegetacyjnym roślin. Oznacza to, że jabłka należy jeść od późnego lata, a sałatę, szczypiorek i pomidory od końca wiosny, gdy zdążą już dojrzeć. Tak zwane nowalijki są nie tylko drogie, ale też ubogie w wartości odżywcze. Nie brak też głosów, że ich spożywanie może sprzyjać powstawaniem nowotworów.

 

Indeks glikemiczny

07 Nov

Indeks glikemiczny to pojęcie bardzo ważne dla każdego, kto chce dbać o zdrowie i zgrabną sylwetkę. to jedno z większych odkryć dietetyków. Teraz nie trzeba już liczyć kalorie, wystarczy znać indeks glikemiczny produktów, by ułożyć racjonalną i zdrowa dietę.

Zdaniem dietetyków, nie wystarczy ograniczyć kalorii, by schudnąć. Oczywiście, jesli przez wiele tygodni będziesz jeść bardzo mało to masa ciała spadnie. Nie można tego jednak nazwać racjonalnym odżywianiem, bo wiąże się z radykalnym wyniszczeniem organizmu i może prowadzić do zaburzeń odżywiania. Tymczasem, jak odkryli dietetycy, dwa jadłospisy o tej samej wartości energetycznej, ale różnych składach mogą zupełnie inaczej wpływać na naszą masę ciała. Kluczowym pojęciem jest tu indeks glikemiczny.

Czym jest indeks glikemiczny?

Jest to wskaźnik, który pozwala uszeregować różnego rodzaju pokarmy pod względem ilości glukozy, jaka pojawi się we krwi po ich spożyciu. Oznaczany on jest jedną liczbą, np. 50. Co to oznacza? Jest to procentowy wskaźnik wzrostu poziomu glukozy we krwi po spożyciu 50 gramów danego produktu. Przykładowo, jesli produkt ma indeks glikemiczny 35, to po zjedzeniu 50 gramów poziom glukozy we krwi będzie wyższy o 35%.

Dlaczego indeks glikemiczny jest ważny?

Produkty o wysokim indeksie glikemicznym nawet, jeśli mają mało kalorii sprzyjają przybieraniu na wadze. Dlaczego? Przede wszystkim wahania poziomu glukozy we krwi wpływają na wzrost apetytu i jemy coraz więcej. To dlatego po zjedzeniu słodkiego batonika bardzo szybko czujemy wilczy głód. Zwykle po zjedzeniu takiego produktu poziom cukru we krwi spada znacznie, nie do wyjściowego poziomu, ale znacznie niżej. Takie wahania są bardzo niezdrowe dla organizmu i powodują nierówność w wydzielaniu insuliny, co także zaburza procesy metaboliczne i prowadzi do tycia.

Jakie produkty mają wysoki indeks glikemiczny?

Wysoki indeks glikemiczny mają przede wszystkim węglowodany, a więc produkty, w których przeważają cukry proste są najmniej wskazane w diecie. Przy czym warto pamiętać, że za wysoki indeks glikemiczny uważa się jego wskaźnik równy 70 lub wyższy.  Do produktów z wysokim indeksem glikemicznym należą słodkie owoce, słodycze, przetwory z białej mąki, a także warzywa o wysokiej zawartości skrobi, takie jak marchew, buraki i ziemniaki.

Indeks glikemiczny: ważne informacje

Warto wiedzieć, że indeks glikemiczny produktów zmienia się wraz ze stopniem ich przetworzenia. Niższy indeks glikemiczny mają też produkty z pełnymi ziarnami, niż z ziarnami zmielonymi.

 

Dieta south beach: zasady odżywiania w diecie plaż południowych

30 Oct

Chcesz schudnąć trwale i bez efektu jo jo? Masz dosyć diet, na których słabniesz z głodu i nieustannie liczysz kalorie? Wypróbuj dietę south beach.

Dieta plaż południowych została wymyślona przez lekarza kardiologa, których ciał pomóc swoim pacjentom borykającym się z otyłością, która – jak wiadomo – zwiększa ryzyko chorób serca i układu krążenia. Dr Arthur Agatson stał przed nie lada wyzwaniem, bo w Stanach Zjednoczonych otyłość ma już zasięg epidemii i uważana jest za jedną z poważniejszych chorób cywilizacyjnych. Jednak dieta south beach sprawdza się nie tylko w USA, pokochali ją ludzie na całym świecie.

Zasady diety south beach: ogólnie

Dieta plaż południa składa się z trzech etapów, z których pierwszy jest najkrótszy i najbardziej restrykcyjny. Nie jest to typowa dieta, bo jej zasady powinniśmy stosować do końca życia – to plan racjonalnego i zdrowego odżywiania się. Główną zasadą diety jest eliminacja złych węglowodanów, czyli pokarmów o zbyt wysokim indeksie glikemicznym. nie trzeba natomiast liczyć kalorii, ani kontrolować wielkości posiłków. Ważna jest jednak ich liczba: należy jeść pięć razy dziennie

Pierwsza faza diety south beach

Ten etap diety trwa zawsze dwa tygodnie. Jest najtrudniejszy, bo trzeba przestawić organizm na nowy sposób żywienia, ta cześć diety wymaga też największych wyrzeczeń. Jak przebiega? Na tym etapie jemy niemal wyłącznie chude produkty białkowe oraz warzywa o niskim indeksie glikemicznym. Całkowicie zabroniony jest cukier, słodycze, białe pieczywo, alkohol, a także owoce i przetwory mleczne. Uwaga: później dieta będzie bardziej urozmaicona. Na tym etapie trzeba często zmagać się z uczuciem osłabienia, bólem głowy i problemami żołądkowymi. Dolegliwości są silniejsze u osób, które jadły dużo cukrów.

Druga faza diety south beach

Faza druga trwa aż do osiągnięcia upragnionej wagi. W tym czasie nadal podstawą są produkty z pierwszej fazy, jednak powoli wprowadzane są także inne pokarmy, o nieco wyższym indeksie glikemicznym. Znów można jeść owoce i mleko. Wykluczone są jedynie banany, arbuzy i ananasy, marchewka i ziemniaki oraz białe pieczywo i słodycze.

Trzecia faza diety south beach

Trzeci etap to już sposób odżywiania się przeznaczony na całe życie, a nie dieta odchudzająca. Jedyna zasada to ograniczanie produktów o bardzo wysokim indeksie glikemicznym, jednak od czasu do czasu można pozwalać sobie na słodkie przysmaki. Na szczęście pierwsze dwie fazy diety zmieniają nasze nawyki żywieniowe i apetyt na słodycze maleje.

 

Tajemnice skutecznego odchudzania

19 Oct

Czy wiesz, że skuteczne odchudzanie wymaga kilku warunków: wiedzy, odpowiedniej motywacji i silnej woli. Motywacja i silna wola zależy wyłącznie od ciebie, jednak warto zadbać o solidne podstawy i dowiedzieć się jak działać, by trwale zgubić zbędne kilogramy.

Z pomocą przychodzi e-book Tajemnice skutecznego odchudzania, którego autorem jest Steven Brickam. Kim jest? To zwykły człowiek, taki jak Ty czy ja. Przez wiele lat bezskutecznie walczył z nadmiarem kilogramów, a każda kolejna nieudana próba odchudzania tylko pogłębiała jego frustrację. Na szczęście, Steven to człowiek, który nie poddaje się i niepowodzenia mobilizują go do działania. Postanowił dokładnie przestudiować dostępną wiedzę o odchudzaniu i na tej podstawie zaprojektował swój autorski program dietetyczny.

Czy to działa – zastanawiasz się? TAK! Sam Steven schudł na swojej diecie aż 60 kg w ciągu roku, osiągając idealną wagę, zgrabną sylwetkę i samopoczucie. Także stan jego zdrowia poprawił się.

Jeśli nie chcesz powielać jego drogi, od razu sięgnij po e-book Tajemnice skutecznego odchudzania. W tej elektronicznej publikacji znajdziesz kompendium wiedzy dietetycznej. Dowiesz się, jak niewielkie zmiany w twoich nawykach żywieniowych mogą spowodować ogromne zmiany w życiu. Poznasz także program treningowy ułatwiający odchudzanie. Dowiesz się, jak raz na zawsze rozprawić się z fałdami tłuszczu.

E-book jest dostarczany dyskretnie do twojej skrzynki e-mail. Nie zwlekaj, zamów Tajemnice skutecznego odchudzania TUTAJ.

 

Zaburzenia odżywania: problem nastolatek i nie tylko

17 Oct

Zaburzenia odchudzania to rewers choroby cywilizacyjnej, za ją uważana jest już otyłość i nadwaga. W krajach rozwiniętych coraz mniej osób ma prawidłową wagę i zdrowy stosunek do jedzenia. Jedni objadają się ponad miarę, inni – mimo dostatku – mogą się zagłodzić. Coraz częściej problem ten dotyczy nastolatek. Read the rest of this entry »

 

Dieta dla nastolatki

11 Oct

Choć odchudzanie jest modne i wiele nastolatek stosuje diety z powodu presji rówieśników, coraz większym problemem jest też otyłość i nadwaga wśród dorastającej młodzieży. Jak pomóc nastolatkowi, który waży za dużo? Read the rest of this entry »