<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dieta Kopenhaska</title>
	<atom:link href="http://dietakopenhaska.net.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dietakopenhaska.net.pl</link>
	<description>Wybierz najskuteczniejszą dietę!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 19 May 2012 18:02:52 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zamieszanie z african mango</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/05/19/zamieszanie-z-african-mango/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/05/19/zamieszanie-z-african-mango/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 May 2012 18:02:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[tabletki na odchudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=306</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętacie mój post o nieetycznych czy wręcz oszukańczych reklamach pewnego preparatu z african mango? Reklamach pojawiających się między innymi na Facebook&#8217;u? Oszustwo polega na tym, że tytuły linków w tych reklamach sugerują, iż przekierowanie nastąpi na istniejącą, znaną  i (co najważniejsze) w jakimś stopniu zaufaną stronę, tymczasem po kliknięciu w reklamę jesteśmy przekierowywani na [...]


Related posts:<ol><li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/19/bezczelne-naciagactwo-w-wykonaniu-advancedafricanmango-com/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Bezczelne naciągactwo w wykonaniu advancedafricanmango.com'>Bezczelne naciągactwo w wykonaniu advancedafricanmango.com</a> <small>Jeśli interesuje was tematyka odchudzania i macie konto na Facebook&#8217;u...</small></li>
</ol>

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pamiętacie mój post o nieetycznych czy wręcz oszukańczych reklamach pewnego preparatu z african mango? </strong>Reklamach pojawiających się między innymi na Facebook&#8217;u? Oszustwo polega na tym, że tytuły linków w tych reklamach sugerują, iż przekierowanie nastąpi na istniejącą, znaną  i (co najważniejsze) w jakimś stopniu zaufaną stronę, tymczasem po kliknięciu w reklamę jesteśmy przekierowywani na stronę udającą poważny portal, ale będącą niepoważną reklamą. Reklama ta ma skłonić nas do przejścia na stronę AdvancedAfricanMango (linku nie podaję, bo nie chcę was tam przekierowywać, za moment dowiecie się dlaczego) i zapisania się na jakąś tam listę w celu otrzymania niby to bezpłatnego opakowania tegoż specyfiku. Specyfik dostajemy niby to na próbę, płacimy jedynie za przesyłkę (jakieś grosze) i … zaczyna się młyn, bo w rzeczywistości okazuje się, że zapisaliśmy się na listę subskrypcyjną i jeśli z subskrypcji nie zrezygnujemy to co miesiąc otrzymamy przesyłkę i co miesiąc ściągną nam z karty sporą kasę. Po więcej szczegółów odsyłam do mojego wcześniejszego posta opisującego całą tę praktykę, vide: <strong><a href="http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/19/bezczelne-naciagactwo-w-wykonaniu-advancedafricanmango-com/">„Bezczelne naciągactwo w wykonaniu advancedafricanmango”</a></strong>.</p>
<p>Sprawę opisałam i praktycznie o niej zapomniałam, reklamy już mnie jakoś nie kłują w oczy, a może po prostu nauczyłam się nie zwracać na nie uwagi. Teoretycznie byłoby po sprawie, ale w ciągu kilku dni otrzymałam kilka alarmujących maili za pośrednictwem formularza kontaktowego.<br />
<strong> Panie z paru krajów (Dania, Szwecja, UK) piszą do mnie z prośbą o anulowanie subskrypcji.</strong> Nie znając polskiego siłą rzeczy sądząc pewnie po pozorach i podanych przeze mnie nazwach tudzież zamieszczonych grafikach przypuszczają chyba, że mogę mieć coś wspólnego z firmą zajmującą się nieetycznym handlem preparatami z mango afrykańskim.<br />
Nic wspólnego z nimi nie mam i mieć nie chcę.</p>
<p>Dzisiejszy tekst ma być jedynie uzupełnieniem informacji i kolejną przestrogą: <strong>uważajcie na wszystkie BEZPŁATNE próbki.</strong> Ostatnimi czasy naprawdę rzadko zdarza się możliwość otrzymania czegoś, co jest naprawdę za darmo. Najczęściej takie rzeczy wygrywa się w konkursach, ale żeby wygrać konkurs z reguły też trzeba się trochę przyłożyć.</p>
<p>Pamiętajcie też, że african mango można kupić w normalnych sklepach, przykład tutaj: <a href="http://www.vitalab.pl/356,african-mango.html">african mango w Vitalab</a>. I jak doskonale widać takie mango zakupione w sklepie jest znacznie tańsze od tego z subskrypcji na NIE WIADOMO CZYJEJ stronie.</p>
<p><em>Wiem, że<strong> może być trudno</strong>, bo nazbyt często kierujemy się emocjami (również surfując po sieci), ale zanim cokolwiek bardzo okazyjnie kupicie <strong>przyjrzyjcie się temu dokładnie, szczególnie wszystkim zastrzeżeniom napisanym małym druczkiem, regulaminom etc</strong>.</em></p>


<p>Related posts:<ol><li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/19/bezczelne-naciagactwo-w-wykonaniu-advancedafricanmango-com/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Bezczelne naciągactwo w wykonaniu advancedafricanmango.com'>Bezczelne naciągactwo w wykonaniu advancedafricanmango.com</a> <small>Jeśli interesuje was tematyka odchudzania i macie konto na Facebook&#8217;u...</small></li>
</ol></p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/05/19/zamieszanie-z-african-mango/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mięso kontra mięso czyli czy można wierzyć naukowcom?</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/05/01/mieso-kontra-mieso-czyli-czy-mozna-wierzyc-naukowcom/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/05/01/mieso-kontra-mieso-czyli-czy-mozna-wierzyc-naukowcom/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 May 2012 07:11:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[diety]]></category>
		<category><![CDATA[diety odchudzające]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=302</guid>
		<description><![CDATA[Traktowani jak prawdziwe współczesne wyrocznie faktycznie wydają się mieć więcej wspólnego z wyroczniami, paranauką i magią niż z prawdziwą, encyklopedycznie pojmowaną nauką. Po ostatniej serii sprzecznych doniesień na temat diety (casus, o których mowa opiszę za chwilę) stwierdziłam, że w żadną publikację, w której ktokolwiek powoła się na naukowców, nie uwierzę.  Będę czytać tylko [...]


Related posts:<ol><li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/24/fukoksantyna-czyli-odchudzajaca-moc-wodorostow/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Fukoksantyna czyli odchudzająca moc wodorostów'>Fukoksantyna czyli odchudzająca moc wodorostów</a> <small>Sama się sobie dziwię, że do tej pory nie zainteresowałam...</small></li>
</ol>

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Traktowani jak prawdziwe współczesne wyrocznie faktycznie wydają się mieć więcej wspólnego z wyroczniami, paranauką i magią niż z prawdziwą, encyklopedycznie pojmowaną nauką. Po ostatniej serii sprzecznych doniesień na temat diety (casus, o których mowa opiszę za chwilę) stwierdziłam, że w żadną publikację, w której ktokolwiek powoła się na naukowców, nie uwierzę.  Będę czytać tylko te teksty, w których wnioski oparte są na indywidualnych doświadczeniach &#8211; choć oczywiście im też nie można wierzyć. <strong>Naukowcy coraz częściej gubią się w sprzecznych stwierdzeniach, coraz częściej przekonują nas do wniosków wyciąganych na podstawie wyrywkowo prowadzonych nierzetelnych badań</strong>, które w świetle stwierdzenia Galileusza („nagromadzenie danych to nie jest jeszcze nauka”) wcale nie są badaniami, które na dodatek w świetle tego wszystkiego czynią ich (tych państwa zajmujących się niby nauką) pseudo naukowcami. Coraz częściej w odniesieniu do tego środowiska mam zresztą ochotę używać cudzysłowu albo dodatku tzw.: tak zwani naukowcy stwierdzili ostatnio bla bla bla&#8230;..</p>
<h3>Casus czerwonego mięsa</h3>
<p>Zwróciłam nań uwagę, bowiem sprzeczne doniesienia na temat jedzenia mięsa pojawiły się mniej więcej w odstępie jednego tygodnia. Czas był na tyle krótki, że pamiętałam jeszcze doskonale stan wzburzenia po lekturze wyników tzw. badań (jak się za moment przekonacie &#8211; mam nadzieję &#8211; badaniami tego nazwać nie można).</p>
<h4>Mięso zabija</h4>
<p>Jak dowiedzieliśmy się całkiem niedawno naukowcy z Harvardu po przeprowadzeniu „kompleksowych” (specjalnie posłużyłam się cudzysłowem) badań około 120 tysięcy osób doszli do wniosku, że jedząc czerwone mięso narażamy się na przedwczesną śmierć. Ryzyko miało rosnąć wraz z każdym zjedzonym befsztykiem. W sieci i w mediach zawrzało. Pojawiły się alarmujące tytuły &#8211; samograj np. dla zwolenników diety wegetariańskiej. Na koniec nieliczne medialne dementi (nieliczne, bo żaden z fachowców odnoszących się krytycznie zarówno do doniesień medialnych jak i samych badań z prawdziwą nauką mających niewiele wspólnego) pokazały, że to czym nas straszono jest nieprawdą, ale jak zapewne doskonale wiecie akurat te informacje do mediów już się nie przebiły, bo po co? Całą sprawę dość fajnie (przejrzyście, klarownie i zrozumiale dla zwykłego czytelnika) opisała na swoim blogu pani Katarzyna Kulma &gt;&gt;&gt;<a href="http://katarzynakulma.blogspot.com"> http://katarzynakulma.blogspot.com</a>. Polecam również lekturę innych tekstów jej autorstwa.</p>
<p>Wracając do mięsa i mediów: nie minął tydzień, gdy dowiedzieliśmy się, że:</p>
<h4>Jedzenie kotletów zapobiega depresji</h4>
<p>A ich niejedzenie przyczynia się do powstania tej choroby. Na jakiej podstawie to stwierdzono? Tym razem przebadano ponad tysiąc kobiet. Okazało się, że panie, które nie jedzą czerwonego mięsa (i niekoniecznie pozostają na diecie wegetariańskiej, wystarczy że ograniczają się do jedzenia drobiu i ryb) dwukrotnie częściej niż kobiety nie stroniące od wspomnianego w śródtytule kotleta mają depresję, nerwicę i stany lękowe. Dlaczego tak się dzieje? Tego nie stwierdzono. Tu ponownie przypomina mi się zdanie Galileusza „nagromadzenie danych to jeszcze nie nauka”.</p>
<h3>Wnioski</h3>
<p>Moje wnioski są następujące: w żadnym wypadku nie należy wierzyć większości medialnych doniesień. Media przesadzają, nie potrafią odczytać prawidłowo wyników badań ani nawet płynących z nich wniosków (te z reguły prezentowane są dość czytelnie więc tym bardziej trudno zrozumieć niefrasobliwość czy wręcz ignorancję mediów). Nie można też wierzyć większości badań a na pewno nie należy podchodzić do nich w pełni bezkrytycznie. Naukowcy, w pościgu za kolejnymi grantami, wymyślają coraz większe bzdury i zamiast skupić się na prawdziwej nauce: odkrywaniu, wynajdywaniu, udoskonalaniu, przetwarzają w kółko te same dane i co gorsza z przetwarzania tego nic dla nas nie wynika. Czy wynika dla naukowców? Cóż, pewnie mogą starać się dzięki temu o kolejne granty.</p>


<p>Related posts:<ol><li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/24/fukoksantyna-czyli-odchudzajaca-moc-wodorostow/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Fukoksantyna czyli odchudzająca moc wodorostów'>Fukoksantyna czyli odchudzająca moc wodorostów</a> <small>Sama się sobie dziwię, że do tej pory nie zainteresowałam...</small></li>
</ol></p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/05/01/mieso-kontra-mieso-czyli-czy-mozna-wierzyc-naukowcom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie bójcie się czekolady</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/04/16/nie-bojcie-sie-czekolady/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/04/16/nie-bojcie-sie-czekolady/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Apr 2012 10:30:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[diety]]></category>
		<category><![CDATA[odchudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=299</guid>
		<description><![CDATA[Dziś chciałam przede wszystkim zaapelować o to, byście nie obawiali się czekolady. Nawet jeśli się odchudzanie nie powinniście z niej rezygnować. Powiem więcej: czekolada tym bardziej jest dla was. Nie mam oczywiście na myśli wyrobów czekoladopodobnych (niekoniecznie w peerelowskim znaczeniu tego słowa) tj. ograbianych z kakaowych flawonoidów, faszerowanych jakimiś chemicznymi nadzieniami, słodzonych cukrem rafinowanym czy [...]


No related posts.

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś chciałam przede wszystkim zaapelować o to, byście nie obawiali się czekolady. Nawet jeśli się odchudzanie nie powinniście z niej rezygnować.<strong> Powiem więcej: czekolada tym bardziej jest dla wa</strong>s. Nie mam oczywiście na myśli wyrobów czekoladopodobnych (niekoniecznie w peerelowskim znaczeniu tego słowa) tj. ograbianych z kakaowych flawonoidów, faszerowanych jakimiś chemicznymi nadzieniami, słodzonych cukrem rafinowanym czy sztucznymi słodzikami. <strong>Myślę o prawdziwej, dobrej jakościowo, gorzkiej czekoladzie z prawdziwych nasion kakaowca, myślę o podobnym kakao.</strong><br />
Zanim napiszę dlaczego warto pić kakao i od czasu do czasu zjeść kostkę (a nawet dwie) czekolady chcę jeszcze powiedzieć, że w moim przypadku gęste kakao okazało się rozwiązaniem wszystkich moich problemów ze słodyczami. Co prawda za słodyczami nie przepadam, ale miewam napady takiego apetytu, że już nie raz zdarzało mi się w sposób niekontrolowany objadać różnymi paskudnymi cukierkami. Odkąd staram się mieć pod ręką dobre kakao problem ten przestał być problemem. Gdy łapie mnie chęć na słodycze przygotowuję filiżankę gęstego „napoju bogów” i wypijając je rozwiązuję problem. Takie rozwiązanie jest, jak dla mnie, ekstra rozwiązaniem!</p>
<h3>A dlaczego warto pić kakao i jeść czekoladę?</h3>
<p>O tym pewnie wiecie co nieco, ale postarajmy się tę wiedzę powtórzyć i uporządkować.<br />
Warto zacząć od tego, że czekolada (a raczej kakao) zawiera część tych samych związków, które znajdziemy w dużych ilościach w zielonej herbacie. Chodzi mianowicie o flawonoidy, przy czym szczególnie wartym uwagi jest jeden z nich: epikatechina działająca m.in. przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie oraz zdaje się, że<strong> również lekko odchudzająco.</strong><br />
W kakao i czekoladzie jest też kofeina oraz związek o nazwie fenyloetyloamina<strong> należący do grupy endorfin</strong>. To dlatego czekolada i kakao wywołują w nas coś w rodzaju ekscytacji, a na pewno są w stanie wyraźnie poprawić nastrój. Na nastrój wpływa też tryptofan, którego działanie jest raczej działaniem stabilizującym. Jak zapewne wiecie z tryptofanu w szeregu przemian powstaje jeden z najważniejszych neuroprzekaźników &#8211; serotonina. Dysfunkcje w jej pracy powodują m.in. depresję, a czekolada w pewnym stopniu może temu zapobiec.<br />
Flawonoidy czyli wspomniana już epikatechina z katechiną i procyjanidyna bardzo dobrze wpływają też na układ naczyniowo &#8211; sercowy. Zapobiegają odkładaniu się złogów cholesterolu, rozrzedzają krew, stymulują pracę naczyń krwionośnych, a dodatkowo wpływają na syntezę tlenku azotu, dzięki któremu wzrasta wydolność organizmu i możliwe jest tworzenie nowych mięśni. Tę właściwość czekolady (kakao) doceniają na co dzień sportowcy i to również ci, którzy uprawiają sport wyczynowo.<br />
Oprócz flawonoidów, tryptofanu i fenyloetyloaminy kakao zawiera też sporo witamin z witaminami młodości i witaminami sprawności intelektualnej (kolejno: A i E oraz witaminy z grupy B) włącznie oraz pierwiastki takie jak wapń, żelazo czy magnez.</p>
<p><a href="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/04/kakao.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-300" title="kakao" src="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/04/kakao.jpg" alt="" width="250" height="166" /></a></p>
<h3>Kakao, czekolada i <a href="http://www.vitalab.pl/odchudzanie,77.html">odchudzanie</a></h3>
<p>Z kakao i czekolady nie warto rezygnować całkowicie w czasie odchudzania, bowiem większość z nas jest uzależniona od słodyczy (w mniejszym lub większym stopniu, ale jednak, miewamy na nie ochotę i nic tego nie zmieni). Skoro tak to rezygnując z czekolady narażamy się na zarzucenie diety z chwilą gdy organizm nazbyt silnie zacznie dopominać się jakichś łakoci. Zjadając kostkę lub dwie kostki czekolady regularnie zapobiegamy temu zjawisku. Mamy więc szansę wytrwać w silnym postanowieniu schudnięcia i to bez większych problemów.<br />
Inną sprawą jest też to, że dzięki kofeinie i epikatechnie kakao poprawia metabolizm i termogenezę. Działa trochę jak kawa i zielona herbata razem wzięte &#8211; to jedna z jego najważniejszych zalet.<br />
Drugą ogromną zaletą kakao jest fakt, iż zawiera ono tłuszcze jednonienasycone z grupy MUFA, a badania prowadzone od dłuższego już czasu wskazują, że obecność tych tłuszczy w diecie jest jednym z filarów, na których należy oprzeć odchudzanie szczególnie wtedy, gdy naszym problemem jest <strong><a href="http://nutrina.pl/blog/2010/01/czekolada-na-plaski-brzuch.html">otyłość brzuszna</a></strong>. Kakao to nie jedyne źródło tych kwasów. Zawierają je też orzechy czy wreszcie oliwa z oliwek. Na tej podstawie twierdzi się wręcz, że to kwasy MUFA zapewniają zdrowie nacjom pozostającym na diecie śródziemnomorskiej bądź im podobnych modelach odżywiania, w których nie brak tłuszczów nienasyconych.</p>
<h3>Jakie kakao, jaka czekolada?</h3>
<p>Powinno być oczywiste, że będąc na diecie (ale nie tylko wtedy) powinniśmy unikać słodkich wyrobów czekoladowych. Jeśli więc już jemy czekoladę niech będzie to dobra jakościowo czekolada gorzka. Podobnie jeśli chodzi o kakao. Przy okazji chcę wam uzmysłowić fakt, iż współcześnie bardzo wiele czekoladowych wyrobów jest pozbawiana flawonoidów, które nadają czekoladzie i kakao charakterystyczną goryczkę. Jeśli goryczy nie jesteście w stanie znieść lepiej darujcie sobie zjadanie wyrobów czekoladopodobnych bo to niezdrowe i wbrew zaleceniom dietetycznym. Dodam jeszcze, że ostatnio trafiłam nawet na kakao odtłuszczone w wersji light. Tworzenie i spożywanie takich produktów też wydaje mi się idiotyzmem, bo jeśli już mamy przygotowywać napój bogów to wypijajmy go w takiej postaci, w jakiej spożywa się go tradycyjnie. Bez „usmaczniających” tj. uszlachetniających dodatków i w jak najmniej przetworzonej postaci.</p>


<p>No related posts.</p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/04/16/nie-bojcie-sie-czekolady/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dieta KEN &#8211; głupie odchudzanie wprost z Londynu</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/27/dieta-ken-glupie-odchudzanie-wprost-z-londynu/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/27/dieta-ken-glupie-odchudzanie-wprost-z-londynu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Mar 2012 13:45:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[odchudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=296</guid>
		<description><![CDATA[Specjalnie spreparowane ciasteczka już były, są syntetyczne koktajle i inne sztuczne mieszanki, mamy diety głodowe i bardzo niskokaloryczne, wynalazki białkowe i różnej maści i autoramentu monodiety, ale diety-z-rurą-w-nosie jeszcze nie było. Przypuszczam, że do nas jeszcze długo nie zawita, ale skoro szaleje z tym Londyn być może warto przyjrzeć się i temu idiotycznemu wynalazkowi. KEN [...]


No related posts.

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Specjalnie spreparowane ciasteczka już były, są syntetyczne koktajle i inne sztuczne mieszanki, mamy diety głodowe i bardzo niskokaloryczne, wynalazki białkowe i różnej maści i autoramentu monodiety, ale diety-z-rurą-w-nosie jeszcze nie było. Przypuszczam, że do nas jeszcze długo nie zawita, ale skoro szaleje z tym Londyn być może warto przyjrzeć się i temu idiotycznemu wynalazkowi. <strong>KEN czyli Ketogenic Enternal Nutrition jest czymś w rodzaju diety ketogenicznej (niskowęglowodanowej). </strong>Całkiem rozsądnie pomyślane można by stwierdzić gdyby nie fakt, iż na tej diecie, którą dietą trudno nazwać, pożywienie jest specjalnie opranowanym płynem podawanym do żołądka za pośrednictwem … nosa. Płyn jest dozowany przez całą dobę toteż osoba odchudzająca się w ten sposób cały czas paraduje<strong> z rurą w nosie i butlą płynu przytwierdzoną gdzieś do ciała</strong> tak, by płyn cały czas wsączał się do żołądka.</p>
<h3>Życie na diecie</h3>
<p>Życie na takiej diecie to prawdziwe wyzwanie. Wyobraźcie sobie, że jej „genialny” twórca wymyślił, iż rurę w nosie należy mieć przez cały czas, a w ciągu doby można pozwolić sobie jedynie na jedną jednogodzinną przerwę w jej noszeniu. W trakcie przerwy można na przykład wziąć prysznic. Trwa to 10 dni. W tym czasie w nos wpompowywana jest de facto syntetyczna mieszanka, a jedyne jedzenie na jakie można sobie pozwolić jest właściwie piciem w postaci herbatek, kawy, wody oczywiście bez dodatków tj. cukru czy mleka.<br />
Geniuszem, który to wymyślił jest włoski profesor Gianfranco Cappello. <strong>Jak widać profesorowie też bywają idiotami.</strong> Ja rozumiem, że takie pozaustrojowe żywienie jest koniecznością w pewnych sytuacjach, ale proponowanie takich rozwiązań osobom, które są zdrowe i mogą odżywiać się normalną drogą jest bardzo, ale to bardzo poważnym nadużyciem. Jak tu zachować szacunek dla lekarskiego fartucha i profesury? Oczywiście dietetycy biją na alarm, twierdząc że ta metoda odchudzania przynosi więcej szkód aniżeli korzyści, ale i sami dietetycy nie są bez winy, bo każąc nam katować się niskokalorycznymi dietami (promując odżywianie oparte na węglowodanach za to eliminujące niezbędne nam tłuszcze) sami stawiają się na przegranej pozycji, bo tymi metodami niewiele osób skutecznie odchudzili &#8211; nie mam nawet pewności czy odchudzili kogokolwiek.</p>
<p>Koronnym argumentem na rzecz tej tzw. diety wysuwanym przez jej twórcę jest stwierdzenie, że .. zdrowa dieta i zdrowe jedzenie nie rozwiązują problemu otyłości toteż trzeba sięgnąć po inną broń.<br />
Cóż, idąc dalej tym tropem mogę stwierdzić, że skoro konwencjonalna medycyna nie leczy jakichś chorób pozostaje urynoterapia i jej podobne niekonwencjonalne eksperymenty.</p>
<p><strong>No właśnie, problem jedynie w tym, że tzw. zdrowa dieta promowana wciąż jeszcze nazbyt nieodpowiedzialnie przez dietetyków nie szanujących niezależnych badań poza obowiązującym trendem wcale nie jest tak zdrowa jak mogłoby się wydawać.</strong><br />
Na koniec dodam jeszcze że takie odchudzanie pozaustrojowe jest diabelnie drogie, a zwykła dieta niskowęglowodanowa nie narażając nikogo na nieprzyjemne konsekwencje (zaparcia, smrodek z przewodu pokarmowego etc.) odchudza tak skutecznie jak żadna inna dieta. Co więcej coraz częściej podnosi się jej zalety zdrowotne, ale to już oddzielna kwestia. Kiedyś o tym napiszę, a tymczasem odsyłam do wikipedii, gdzie dość dobrze omówiono wpływ takiej diety na ludzki organizm. Ważne zastrzeżenie: dieta niskowęglowodanowa nie jest tym samym co dieta Dukana &#8211; nie należy ich mylić.</p>


<p>No related posts.</p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/27/dieta-ken-glupie-odchudzanie-wprost-z-londynu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>CafeForm &#8211;  nieetyczne reklamy z gazet</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/24/cafeform-nieetyczne-reklamy-z-gazet/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/24/cafeform-nieetyczne-reklamy-z-gazet/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Mar 2012 13:34:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[sposoby odchudzania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=293</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem czy starzejąc się głupieję czy staję się mądrzejsza. Kiedyś bezczelne reklamy tak mnie nie irytowały, teraz gdy tylko na coś takiego wpadnę wzburza mnie to na tyle, że muszę się z kimś podzielić. Padło na Was, sorry, ale może przynajmniej część z was dzięki temu nie wyrzuci w błoto coraz cenniejszych pieniędzy. Wkurzają [...]


No related posts.

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem czy starzejąc się głupieję czy staję się mądrzejsza. K<strong>iedyś bezczelne reklamy tak mnie nie irytowały, teraz gdy tylko na coś takiego wpadnę wzburza mnie to na tyle, że muszę się z kimś podzielić</strong>. Padło na Was, sorry, ale może przynajmniej część z was dzięki temu nie wyrzuci w błoto coraz cenniejszych pieniędzy. Wkurzają mnie nie tyle reklamy. Nawet jeśli są wyssane z palca, przedstawiają niewiarygodne efekty czy zapewniają o cudowności reklamowanych produktów &#8211; nie denerwują mnie do momentu w którym wiem, że jest to po prostu reklama bez próby podszywania się pod jakieś merytoryczne źródła. <strong>Takim źródłem mogą być portale (vide opisany wcześniej casus oszukańczej akcji reklamowej na FB) lub gazety</strong>. Faktem jest że i one są marnymi źródłami, ale przeciętny odbiorca / czytelnik w mniejszym lub większym stopniu uznaje, że prezentowane tam teksty są w miarę niezależne, a wszystkie inne przekazy oznaczane są jako reklamy lub artykuły sponsorowane. Wtedy wiadomo: trzeba się mieć na baczności, a ulegając przekazowi reklamowemu można mieć pretensje li tylko i wyłącznie do siebie. Autor takiej reklamy może w zasadzie spać spokojnie, bo przecież wyraźnie zaznacza, że to reklama i nie próbuje podszywać się pod nikogo.<br />
Dobra, do rzeczy.<br />
Ostatnio wkurzył mnie Tele Tydzień. Moi rodzice kupują tę gazetkę, a ja ją czasem (od przypadku do przypadku) przeglądam. Nie jest to gazetka jakichś szczególnie wysokich lotów, bo publikują w niej (obok programu tv) typową papkę, ale<strong> sądziłam, iż są na tyle poważni by wyraźnie zaznaczyć jakie teksty są tekstami typowo reklamowymi</strong>. Tymczasem na początku gazety mamy wstawkę w postaci listu otwartego Magdy R. i wyjaśnień „wybitnego specjalisty” nt. działania CafeForm. Ani słowa, ani maciupciej wzmianeczki o tym, że jest to reklama czy tekst sponsorowany, szukałam dosłownie wszędzie. <strong>Nic, zero, nul. Nie ma. Tyle na temat wiarygodności Tele Tygodnia.</strong></p>
<h3>A sam suplement czyli cudowna odchudzająca kawa?</h3>
<p>Sorry, ale tekst typu (cytuję):<br />
- „w mniej niż trzy dni schudłam 2,3kg”<br />
- „straciłam wszystkie zbędne kilogramy bardzo szybko, nie stosując żadnej uciążliwej diety ani nie ograniczając tego, co lubię”<br />
BZDURY. Takie cuda się nie zdarzają.</p>
<p>Teraz tak:<strong> faktem jest, że np. zielona kawa (green coffee extract) zmniejsza insulinoodporność </strong>czyli de facto usprawnia albo wręcz udrażnia mechanizmy odpowiadające za redukcję nadwagi (tkanki tłuszczowej), ale <strong>jeśli ktoś twierdzi, że w ciągu trzech dni można zgubić dzięki zielonej kawie dwa kilogramy tkanki tłuszczowej banialuki opowiada albo bredzi.</strong> Ot co.</p>
<p>Chyba mi ulżyło, w każdym razie podzieliłam się z wami moimi wrażeniami. Jeszcze raz podkreślam, że reklamy mi nie przeszkadzają, niektóre z nich nawet lubię (te inteligentne, przewrotne, zabawne) ale bezczelnego wciskania kitu i obsesyjnego wręcz, nieetycznego jak diabli łapania jeleni nie cierpię.</p>
<p>Na koniec dodam jeszcze, że stosowanie CafeForm kosztuje 4,3 PLN dziennie czyli 129 PLN miesięcznie, <a href="http://www.vitalab.pl/303,green-coffee-extract.html">green coffee extract </a>można kupić już za 60 PLN co daje 2 PLN za dzień kuracji.<br />
Co na to powiedzie?</p>


<p>No related posts.</p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/24/cafeform-nieetyczne-reklamy-z-gazet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bezczelne naciągactwo w wykonaniu advancedafricanmango.com</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/19/bezczelne-naciagactwo-w-wykonaniu-advancedafricanmango-com/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/19/bezczelne-naciagactwo-w-wykonaniu-advancedafricanmango-com/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Mar 2012 13:27:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=287</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli interesuje was tematyka odchudzania i macie konto na Facebook&#8217;u prędzej czy później na pewno w prawym sidebarze (reklamowym) zobaczycie reklamę zachęcającą do odwiedzin na pewnej stronie. Reklama brzmi bardzo zachęcająco, a całość ma uwiarygodniać fakt, iż w tle wyświetla się np. niby link do strony poradnikzdrowie.pl. Takich reklam jest więcej, mają też niby przekierowywać [...]


Related posts:<ol><li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2012/05/19/zamieszanie-z-african-mango/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Zamieszanie z african mango'>Zamieszanie z african mango</a> <small>Pamiętacie mój post o nieetycznych czy wręcz oszukańczych reklamach pewnego...</small></li>
</ol>

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jeśli interesuje was tematyka odchudzania i macie konto na Facebook&#8217;u prędzej czy później na pewno w prawym sidebarze (reklamowym) zobaczycie reklamę zachęcającą do odwiedzin na pewnej stronie.</strong> Reklama brzmi bardzo zachęcająco, a całość ma uwiarygodniać fakt, iż w tle wyświetla się np. niby link do strony <strong>poradnikzdrowie.p</strong>l. Takich reklam jest więcej, mają też niby przekierowywać na stronę „<strong>gazetacodzienna</strong>”, jedna z reklam jest bez linku w opisie za to jej tytuł brzmi „<strong>rady dla zrzucenia wagi</strong>” lub jakoś bardzo podobnie.<br />
Wkurza mnie<strong> bezczelność reklamodawców</strong>, bo fakt iż strony są naciągactwem (na abonament) już trochę mniej, a to z tego względu, że znam podobne praktyki z lat wcześniejszych. Na szczęście ja osobiście nigdy się na to nie nabrałam, ale przypuszczam, że i tym razem wiele osób złapie haczyk pozornie darmowych próbek.</p>
<h3>Do rzeczy: co wkurza mnie najbardziej?</h3>
<p>Znacie poradnikzdrowie.pl? To strona będąca własnością wydawnictwa Murator S.A. Wiarygodna, traktująca o zdrowiu, z reklamami oczywiście ale pojawiające się tam reklamy nigdy nie osiągną takiego stopnia bezczelności<strong> jak reklama na stronie (uwaga!) magazynspolski.com</strong>, czyli na stronie na którą przekierowuje nas facebook&#8217;owa reklama, o której piszę. Oto screen:</p>
<p><a href="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/03/oszusci-african-mango.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-288" title="oszusci african mango" src="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/03/oszusci-african-mango-300x157.jpg" alt="" width="300" height="157" /></a></p>
<p>Ten niby magazynspolski bezczelnie podszywa się pod stronę Muratora, ale to jeszcze nie wszystko. Gdy klikniecie w reklamę zostaniecie przekierowani na quasi-portal. Portal ten mają uwiarygadniać logotypy znanych gazet (w innej wersji pojawiają się logotypy znanych stacji telewizyjnych z Polski i z całego świata) oraz szata graficzna. R<strong>oi się tam od zakładek, od doniesień, wiadomości na inne tematy, ale jedyny pełny tekst dotyczy african mango testowanego ponoć przez (uwaga!) dziennikarzy i polecanego jako cudowny lek na nadwagę. </strong>Właściwości odchudzających african mango odmówić nie sposób, ale takie ściemnianie jakie odbywa się na tej stronie jest po prostu mega bezczelne. Dodam, że żaden odnośnik do wiadomości, informacji, pogody, innych newsów nie działa, bo cały czas pozostajemy na tej samej stronie.<br />
<strong> Jedyny działający odnośnik przekierowuje nas na stronę advancedafricanmango.com, równie pełną ściemy, na której jedyną akcją jaką możemy wykonać jest złożenie zamówienia</strong>. Nie ma ani polityki prywatności, ani formularza kontaktowego, ani regulaminu. NIC. Oczywiście zamawiamy darmową próbkę (wystarczającą na miesiąc) i płacimy za nią 16 PLN z naszej karty kredytowej (OCZYWIŚCIE). I teraz tak: dopiero w trakcie składania zamówienia pojawia się komunikat, że tak naprawdę wykupujemy abonament, oto jego treść:</p>
<blockquote><p><em>Szczegóły automatycznej wysyłki: Składając dziś zamówienie otrzymasz opakowanie Advanced African Mango wystarczające na 30 dni, za które zapłacisz tylko 16 zl kosztów pakowania i przesyłki. Jeśli Advanced African Mango nie spełni twoich oczekiwań, zrezygnuj w ciągu 15 dni licząc od dziś, aby uniknąć opłaty za towar w kwocie 309,00 zl i zapisania do wyjątkowego programu automatycznej wysyłki Advanced African Mango. Jako uczestnik tego programu będziesz automatyczne co 30 dni otrzymywał nowe opakowanie wystarczające na 1 miesiąc, począwszy od 30 dni po otrzymaniu przesyłki i zostaniesz obciążony kwotą 309,00 zl plus koszty pakowania i przesyłki w kwocie 16 zl. Aby w dowolnym momencie zrezygnować zadzwoń na +48-223970382 lub odwiedź stronę advancedafricanmango.com/po aby uzyskać więcej informacji. Wartość transakcji będzie przeliczona według aktualnego kursu USD. Transakcja ta pokaże na wyciągu bankowym jako extmangobill.com.</em></p></blockquote>
<p><strong>Jak widzicie African Mango w tym wydaniu kosztuje ponad 300 PLN co jest zdzierstwem nad zdzierstwa moim zdaniem tym bardziej, że w innych sklepach (np. <a href="http://www.vitalab.pl/356,african-mango.html">tutaj</a>) wystarczy wydać na nie niecałe 150 PLN czyli o połowę mniej.</strong> Nie wiem jak was, ale mnie to wkurza. No dobra, powiecie, ale z cytowanego tekstu wynika, że <strong>z abonamentu można zrezygnować</strong> i to w dowolnej chwili, podano nawet numer telefonu. No to <strong>życzę powodzenia</strong>, zadzwoniłam tam, usłyszałam anglojęzyczne nagranie (żeby czekać i że rozmowa będzie rejestrowana bla bla bla czyli standardzik) po czym w słuchawce zaczęła grać muzyczka i … tak przez piętnaście minut. <strong>Po kwadransie odłożyłam słuchawkę</strong>. Gdybym faktycznie chciała zrezygnować (to był test, niczego nie zamawiałam) chyba krew by mnie zalała.  Napisałam też email, ale obawiam się, że skoro i tak niczego u nich nie kupiłam odpowiedzi ani wyjaśnień nikt mi nie udzieli.</p>


<p>Related posts:<ol><li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2012/05/19/zamieszanie-z-african-mango/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Zamieszanie z african mango'>Zamieszanie z african mango</a> <small>Pamiętacie mój post o nieetycznych czy wręcz oszukańczych reklamach pewnego...</small></li>
</ol></p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/19/bezczelne-naciagactwo-w-wykonaniu-advancedafricanmango-com/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skuteczne preparaty na odchudzanie: zawalcz o zgrabną sylwetkę na lato</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/14/skuteczne-preparaty-na-odchudzanie-zawalcz-o-zgrabna-sylwetke-na-lato/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/14/skuteczne-preparaty-na-odchudzanie-zawalcz-o-zgrabna-sylwetke-na-lato/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Mar 2012 15:09:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mirabelka</dc:creator>
				<category><![CDATA[tabletki na odchudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=284</guid>
		<description><![CDATA[Sezon plażowy zbliża się wielkimi krokami, ani się obejrzysz, a będzie już słonecznie i gorąco, a ty zaczniesz pakować walizkę na letni urlop. No własnie, zresztą letnie kolekcje już od dawna są w sklepach. tylko, czy rzeczywiście te zakupy będą dla ciebie przyjemnością? A może jak co roku zakup kostiumu kąpielowego będzie dla ciebie prawdziwym [...]


Related posts:<ol><li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/12/preparaty-na-odchudzanie-ktore-naprawde-ci-pomoga/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Preparaty na odchudzanie, ktore naprawdę ci pomogą!'>Preparaty na odchudzanie, ktore naprawdę ci pomogą!</a> <small>Wreszcie schudnąć, skutecznie, raz na zawsze pozbyć się zbędnych kilogramów...</small></li>
<li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2011/08/01/preparaty-na-odchudzanie-%e2%80%93-czy-warto-je-stosowac/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Preparaty na odchudzanie – czy warto je stosować?'>Preparaty na odchudzanie – czy warto je stosować?</a> <small>Zanim zanegujemy ich działanie warto się im bliżej przyjrzeć i...</small></li>
<li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2011/12/01/poznaj-naprawde-skuteczne-sposoby-na-odchudzanie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Poznaj naprawdę skuteczne sposoby na odchudzanie'>Poznaj naprawdę skuteczne sposoby na odchudzanie</a> <small>Czy są takie sposoby na odchudzanie, ktore gwarantują sukces? Tak!...</small></li>
</ol>

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sezon plażowy zbliża się wielkimi krokami, ani się obejrzysz, a będzie już słonecznie i gorąco, a ty zaczniesz pakować walizkę na letni urlop. No własnie, zresztą letnie kolekcje już od dawna są w sklepach. tylko, czy rzeczywiście te zakupy będą dla ciebie przyjemnością? A może jak co roku zakup kostiumu kąpielowego będzie dla ciebie prawdziwym koszmarem? Jesli twoja sylwetka nadal cię nie zadowala, masz problem z nadwagą i otyłością to jeszcze nie jest za późno, by coś z tym zrobić. Podpowiemy ci metody na szybkie odchudzanie. <a href="http://szybkieodchudzanie.pl/">skuteczne preparaty na odchudzanie </a>także pomogą ci w walce o zgrabną i szczupłą sylwetkę. Taką, ktora z dumą zaprezentujesz w kostiumie kąpielowym lub efektownej letniej sukience czy nawet modny szortach na lato. Gotowa na skuteczne odchudzanie? To do dzieła!</strong></p>
<p>Dlaczego tak wiele osób ma dziś problemy z nadwaga i otyłością? Nie bez przyczyny dietetycy i lekarze biją na alarm i twierdzą, że to najpoważniejsze dziś choroby cywilizacyjne. Coraz częściej zresztą walką z nadwagą i otyłością zajmuje się&#8230; rząd, ktory przygotowuje specjalne programy. Dlaczego tak się dzieje? Nasza rozwinięta cywilizacja zachodnia z jednej strony promuje szczupłość, a nawet nadmierną wręcz chudość, z drugiej jednak sprzyja nadmiernej masie ciała. Na czym polega ten paradoks? Przede wszystkim mamy dziś łatwiejszy niż kiedykolwiek wcześniej dostepu do jedzenie. W krajach rozwiniętych naprawdę nie ma problemu głodu. Niestety, tanie jedzenie jest zwykle kaloryczne i złej jakości, przez co ludzie biedni często są grubi, choć są tez jednocześnie niedożywieni, jeśli weźmiemy pod uwagę składniki odżywcze, jakie dostarczają organizmowi. Poza tym naprawdę masowo przeszliśmy na siedzący tryb życia. nie tlyko coraz mniej jest zawodów związanych z pracą fizyczną, ale w ogóle życie nie wymaga od nas ruchu, niemal wszystko można już załatwić przez internet z domu, a samochody są powszechnie dostępne. Z drugiej jednak strony człowiek współczesny jest niecierpliwy, chce mieć wszystko na już. to dlatego tak trudno im przychodzi odchudzanie, które wymaga cierpliwości i wyrzeczeń. Z drugiej jednak strony ogromną popularnością cieszą się tabletki odchudzające. Niestety, często taka kuracja kończy się rozczarowaniami, bo ludzie łykają tabletki i nie chudną. Tymczasem nawet skuteczne preparaty na odchudzanie same w sobie nie mogą pochłaniać twojej tkanki tłuszczowej, jeśli ty sam nic nie zrobisz, żeby schudnąć i tylko objadasz się niezdrowym pożywieniem i leżysz na kanapie. Na szczęście my podpowiemy ci, jak wykorzystać skuteczne preparaty na odchudzanie, by uruchomić całą ich moc oraz schudnąć szybko i skutecznie.</p>
<p><strong>Jak szybko schudnąć?</strong></p>
<p>Aby naprawdę szybko schudnąć, a co więcej, by schudnąć trwale i bez efektu jo jo potrzebujesz trzech rzeczy. Pierwsza to odpowiednio zbilansowana dieta. druga to aktywność fizyczna. a trzecia to dobrej jakości preparaty na odchudzanie. Zacznijmy od diety, bo jest ona bardzo istotna. Dobra dieta odchudzająca musi być przede wszystkim skuteczna. Odpuść sobie różnego rodzaju modne diety cud, bo najczęściej wynika z nich więcej szkody niż pożytku. Dobra dieta odchudzająca to wcale nie głodówka, bo wbrew pozorom podczas głodówki nei tyle chudniesz, ale po prostu tracisz wodę i mięsnie, a ilość tkanki tłuszczowej pozostaje bez zmian. Za to głodówka może poważnie rozregulować metabolizm. Dobra dieta odchudzające powinna dostarczać ci tyle kalorii, ile potrzebujesz wedle tabeli kalorycznej, przy czym należy tę wartość pomniejszyć o piętnaście procent, bo tyle mniej więcej na minusie musisz być, by chudnąć. Ważne, by jeść często i niewielkie porcje oraz wybierać pełnowartościowe, zdrowe pożywienie, rezygnując z fast food i wysoko przetworzonej żywności, bo jest i tucząca, i niezdrowa. Kolejny bardzo ważny element odchudzania, ktory warunkuje jego skuteczność to aktywność fizyczna. Oczywiście, jeśli bardzo mało jesz i niewiele się ruszasz to i tak schudniesz, ale wysiłek po pierwsze jest zdrowy, a po drugie zwiększa efektywność odchudzania. poza tym podczas wysiłku spalasz tkankę tłuszczową, a także wyrabiasz mięśnie, ktore potrzebują więcej energii niż tłuszcz, więc tym samym minimalizujesz ryzyko wystąpienia efektu jo jo. dieta i sport to nie wszystko, bo na pewno przydadzą się jeszcze skuteczne preparaty na odchudzanie. Jakie tabletki odchudzające wybrać? Przede wszystkim najlepiej dobrać je do swoich potrzeb. Jeśli naprawdę intensywnie trenujesz to najlepsze dla ciebie będą spalacze tłuszczu. Dobry fat burner zwiększa wydatki energetyczne w czasie ćwiczeń, przez co wysiłek fizyczny jest bardziej efektywny. Poza tym na przykład bardzo dobrze u większości osób sprawdzają się <a href="http://www.acaiberryselect.pl/">odchudzające suplementy diety z wyciągiem z Acai Berry</a> czyli jagód południowoamerykańskich. Warto też sięgnąć po preparaty zawierające błonnik, bo nie tylko wspomaga on odchudzanie, ale też bardzo korzystnie działa na pracę jelit i układu trawienia.</p>


<p>Related posts:<ol><li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/12/preparaty-na-odchudzanie-ktore-naprawde-ci-pomoga/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Preparaty na odchudzanie, ktore naprawdę ci pomogą!'>Preparaty na odchudzanie, ktore naprawdę ci pomogą!</a> <small>Wreszcie schudnąć, skutecznie, raz na zawsze pozbyć się zbędnych kilogramów...</small></li>
<li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2011/08/01/preparaty-na-odchudzanie-%e2%80%93-czy-warto-je-stosowac/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Preparaty na odchudzanie – czy warto je stosować?'>Preparaty na odchudzanie – czy warto je stosować?</a> <small>Zanim zanegujemy ich działanie warto się im bliżej przyjrzeć i...</small></li>
<li><a href='http://dietakopenhaska.net.pl/2011/12/01/poznaj-naprawde-skuteczne-sposoby-na-odchudzanie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Poznaj naprawdę skuteczne sposoby na odchudzanie'>Poznaj naprawdę skuteczne sposoby na odchudzanie</a> <small>Czy są takie sposoby na odchudzanie, ktore gwarantują sukces? Tak!...</small></li>
</ol></p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/03/14/skuteczne-preparaty-na-odchudzanie-zawalcz-o-zgrabna-sylwetke-na-lato/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jedz ciacha i chudnij</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/28/jedz-ciacha-i-chudnij/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/28/jedz-ciacha-i-chudnij/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Feb 2012 15:35:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[diety odchudzające]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=279</guid>
		<description><![CDATA[Cukier jest na cenzurowanym, uzależnia, powoduje tycie, choroby i generalnie jest tak niezdrowy, że co niektórzy eksperci (wg mnie niekoniecznie do końca zdrowi na umyśle) proponują by i cukier i wyroby cukiernicze dodatkowo opodatkować. To miałoby nas skłonić do niejedzenia słodyczy. Dobre nie sądzicie? Ja osobiście nie mam tego problemu, bo ze słodyczy najbardziej lubię [...]


No related posts.

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cukier jest na cenzurowanym, uzależnia, powoduje tycie, choroby i generalnie jest tak niezdrowy, że co niektórzy eksperci (wg mnie niekoniecznie do końca zdrowi na umyśle) proponują by i cukier i wyroby cukiernicze dodatkowo opodatkować. To miałoby nas skłonić do niejedzenia słodyczy. Dobre nie sądzicie? Ja osobiście nie mam tego problemu, bo ze słodyczy najbardziej lubię śledzie, ale wiem, że w trakcie odchudzania zdecydowana większość z nas może polec właśnie na ich niejedzeniu. Przechodząc na dietę rygorystycznie trzymamy się zaleceń i odrzucamy wszystko to co mogłoby nas utuczyć. Na większości, zdecydowanej większości diet produktem zakazanym jest cukier i słodycze.<strong> Trzymając się rygorystycznie takich pomysłów zmniejszamy nasze szanse na zakończenie odchudzania pełnym powodzeniem. </strong>Dlaczego? To proste: skoro nasze organizmy są uzależnione od cukru w pewnym momencie dopadnie nas taki „cukrowy głód”, że wszystkie ograniczenia diabli wezmą. W chwilach słabości łatwo się poddać, lepiej nie więc nie dopuścić do tego by takie chwile nam groziły, a jak to zrobić? Proste: nie eliminując z diety słodyczy &#8211; w każdym razie nie całkowicie. Z czasem, będzie nam łatwiej je wyeliminować, ale skok na głęboką wodę, wykonany od razu, może się nam nie opłacić.<br />
Skoro ta, może warto posłuchać naukowców z Izraela. Badacze postanowili sprawdzić jak to jest z węglowodanami (cukrami) i skutecznością <strong><a href="http://www.vitalab.pl/odchudzanie,77.html">odchudzania</a></strong>. Co się okazało?</p>
<h3>Ciacha na śniadanie</h3>
<p><a href="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/02/1225879_indulgence.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-280" title="1225879_indulgence" src="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/02/1225879_indulgence.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><br />
W eksperymencie dietetycznym wzięły udział 193 otyłe osoby. Kaloryczność posiłków ustalono dla wszystkich na tym samym poziomie. W przypadku mężczyzn kaloryczność całości zjadanych pokarmów miała nie przekraczać 1600 kcal w ciągu dnia, dla kobiet barierę tę ustanowiono na poziomie 1400 kcal. Redukcja kaloryczności posiłków w stosunku do zapotrzebowania była więc spora, co teoretycznie powinno zapewnić zdrowe i skuteczne odchudzanie, ale w diecie poszczególnych osób (zarówno kobiet jak i mężczyzn) wprowadzono pewno podstawowe zróżnicowanie. Mianowicie jedna grupa ochotników miała zjadać śniadania wysokowęglowodanowe, uwzględniające słodycze, podczas śniadania drugiej grupy miały być niekowęglowodanowe i niskokaloryczne. W pierwszym przypadku kaloryczność śniadań miała wynosić 600 kcal, w drugim jedynie 300. Pozostałe „przydzielone” kalorie  rozkładały się na kolejne posiłki w ciągu dnia.<br />
Czym zakończył się eksperyment?<strong> Po 16 tygodniach jego trwania w każdej z grup osiągnięto średni spadek wagi rzędu 15 kg na osobę, ale kolejne 16 tygodni (już bez jakichś szczególnych rygorów dietetycznych) zaowocowało sporym zaskoczeniem</strong>. Okazało się, że po 32 tygodniach trwania eksperymentu osoby znajdujące się w grupie niskowęglowodanowej (tej bez ciach i słodyczy na śniadanie) przytyły średnio o 10 kg! Osoby, których śniadania  były urozmaicane słodyczami gubiły kolejne kilogramy, średnio w ilości 6 / 7 kg.  Jaki z tego wniosek?<br />
Cóż, badacze stwierdzili, że po pierwsze <strong>pozwalając sobie na odrobinę „słodkiej rozpusty” w trakcie śniadania nie jesteśmy narażeni na podobne pokusy w ciągu dnia </strong>(a raczej jesteśmy narażeni w mniejszym stopniu). Poza tym rano mamy najszybszy metabolizm, tak czy inaczej spalamy więc dostarczone organizmowi słodkości, a poza tym śniadanie jest akurat takim posiłkiem, który najskuteczniej (najsilniej) obniża poziom greliny czyli hormonu głodu.</p>
<p>Moim zdaniem: wydaje mi się, że podobnie jak wszystkie inne „objawienia” dietetyczne nasza reakcja na słodkie śniadania może być kwestią indywidualną.  Jeszcze do niedawna twierdzono że obfite śniadania zabezpieczają przed tyciem, ale ostatnie doniesienia (badania) przeczą i temu tradycyjnemu przekonaniu.</p>


<p>No related posts.</p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/28/jedz-ciacha-i-chudnij/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fukoksantyna czyli odchudzająca moc wodorostów</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/24/fukoksantyna-czyli-odchudzajaca-moc-wodorostow/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/24/fukoksantyna-czyli-odchudzajaca-moc-wodorostow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2012 15:20:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[diety odchudzające]]></category>
		<category><![CDATA[tabletki na odchudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=275</guid>
		<description><![CDATA[Sama się sobie dziwię, że do tej pory nie zainteresowałam się tą substancją. To pewnie dlatego, że media przegapiły pewne obiecujące informacje. Odchudzająca moc wodorostów nie została nagłośniona więc i niewiele osób wciąż o niej wie. Swoją drogą, abstrahując zupełnie od wyników badań, które za moment opiszę, zastanawiający powinien być fakt, iż wśród ludów Azjatyckich [...]


No related posts.

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sama się sobie dziwię, że do tej pory nie zainteresowałam się tą substancją. To pewnie dlatego, że media przegapiły pewne obiecujące informacje.<strong> Odchudzająca moc wodorostów nie została nagłośniona więc i niewiele osób wciąż o niej wie</strong>. Swoją drogą, abstrahując zupełnie od wyników badań, które za moment opiszę, zastanawiający powinien być fakt, iż wśród ludów Azjatyckich tak niewiele osób ma nadwagę czy otyłość. Widzieliście otyłego Koreańczyka? Japończyka? Czy Chińczyka? Jest ich niewielu, chociaż faktem jest, że i w tych krajach zaczyna się „otyła” rewolucja. Azjaci, podobnie do nas, zaczęli niestety zajadać się fast-foodami. <strong>Gdyby pozostawali na tradycyjnej diecie problem nadwagi u nich by nie istniał</strong>. Wracając do rzeczy: chciałam dziś przybliżyć wam związek o nazwie<strong> fukoksantyna (lub fucoxanthin jeśli ktoś woli)</strong>. W postaci naturalnej znajduje się on w wodorostach wakame, w postaci wyciągu znajdziemy go w nielicznych preparatach wspomagających odchudzanie, vide: <strong><a href="http://www.vitalab.pl/179,xanthadrene.html">Xanthandrene od Newton Everett</a></strong>.</p>
<h3>Jak to działa?</h3>
<p>Fukoksantyna redukuje tkankę tłuszczową niejako sama z siebie, a mechanizm tego zjawiska jest stosunkowo prosty, aczkolwiek nie do końca go rozszyfrowano.<strong> Naukowcy z Hokkaido stwierdzili, że fukoksantyna (karotenoid fukoksantyny) przyczynia się do wydzielania białka o symbolu UCP1</strong>. Białko to gromadziło się w tkance tłuszczowej zwierząt otrzymujących fukoksantynę. U osobników, które fukoksantyny nie otrzymywały stwierdzono jedynie śladowe ilości tego białka. Dodam jeszcze, że badaniu poddano jedynie zwierzęta (gryzonie) otyłe. <strong>Białko to, gdy już się pojawiło, wykazywało działanie termogeniczne tzn. akcelerowało (przyspieszało) procesy utleniania kwasów tłuszczowych i produkcję energii cieplnej</strong> w mitochondriach komórek składających się na tkankę tłuszczową. Jak wiadomo to właśnie mitochondria są piecykami wytwarzającymi energię i spalającymi składniki energetyczne, które mogą przyczynić się do powstania nadwagi i otyłości. Odchudzający wpływ tego procesu wydaje się więc oczywisty.</p>
<h3>Inne korzyści</h3>
<p>Naukowcy doszli przy okazji do wniosku, że fukoksantyna zawarta w wodorostach wakame jest dość skutecznym środkiem przeciwcukrzycowym przyczynia się bowiem do usprawnienia syntezy jednego z kwasów tłuszczowych omega 3 (konkretnie kwasu DHA) przez ludzką wątrobę. Po zastosowaniu fukoksantyny stężenie tego kwasu w wątrobie osiągało poziom porównywalny ze stężeniem odnotowywanym po spożyciu suplementów z omega 3 zawierających rybie oleje. Wydaje się więc, że <strong>wodorosty mogą być traktowane jako prekursor DHA &#8211; bodaj najważniejszego <a href="http://produktyomega3.pl">kwasu z grupy omega 3</a></strong>.</p>
<p><a href="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/02/1170752_seaweed.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-276" title="1170752_seaweed" src="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/02/1170752_seaweed.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p><strong>Wodorosty są też dobrym źródłem wapnia i żelaza oraz co najmniej kilku ważnych witamin (w tym A i C</strong>), aż szkoda, że ich u nas nie ma, ale pewnie i my znajdziemy parę ciekawych zamienników dla tych ciekawych glonów. Jeśli chodzi o fukoksantynę szczerze mówiąc nie bardzo wiem gdzie jeszcze jej szukać. Na pewno w wodorostach (ale na ile zdrowe są te, które można kupić w naszych sklepach z egzotyczną żywnością? nie wiem) albo w suplementach, w tym we wspomnianym już wcześniej Xanthandrene.</p>


<p>No related posts.</p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/24/fukoksantyna-czyli-odchudzajaca-moc-wodorostow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pić czy nie pić? Oto jest pytanie</title>
		<link>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/20/pic-czy-nie-pic-oto-jest-pytanie/</link>
		<comments>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/20/pic-czy-nie-pic-oto-jest-pytanie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 15:15:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[odchudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dietakopenhaska.net.pl/?p=272</guid>
		<description><![CDATA[Postanowiłam jeszcze na moment wrócić do kwestii związanych z alkoholem. Wiadomym jest, że na każdej diecie radzi się go unikać. Pijemy go na co dzień (a raczej przy niektórych okazjach) ale na dobrą sprawę, sądząc po ogólnikowych i bardzo autorytarnych wypowiedziach lekarzy i dietetyków, powinniśmy go unikać. Koronnym argumentem jest w tym przypadku oczywiście zdrowie, [...]


No related posts.

Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Postanowiłam jeszcze na moment wrócić do kwestii związanych z alkoholem. Wiadomym jest, że na każdej diecie radzi się go unikać. Pijemy go na co dzień (a raczej przy niektórych okazjach) ale na dobrą sprawę, sądząc po ogólnikowych i bardzo autorytarnych wypowiedziach lekarzy i dietetyków, powinniśmy go unikać. Koronnym argumentem jest w tym przypadku oczywiście zdrowie, ale w wielu publikacjach spotkamy się też z kategorycznymi stwierdzeniami, że alkohol tuczy i nie powinniśmy pić go w ogóle. Oczywiście wszystko co jest spożywane w zbyt dużych ilościach może nas utuczyć, albo doprowadzić do totalnego wychudzenia i wyniszczenia (paradoksalnie tak właśnie może działać alkohol i tak właśnie działają wszystkie monodiety!), ale zachowując umiar czy też znajdując słynny złoty środek nie zaszkodzimy sobie to pewne.<br />
Ponownie odwołam się do badań. Tym razem przybliżę wam wyniki dwóch eksperymentów. W pierwszym stwierdzono, że kobiety, które nie unikają alkoholu (spożywają go w umiarkowanych ilościach) tyją mniej niż panie będące zdeklarowanymi abstynentkami. W drugim natomiast wzięto pod lupę kilka gatunków alkoholu próbując ustalić, który z nich w najmniejszym stopniu wpływa na hormony i enzymy pod wpływem których pojawia się uczucie głodu (znacie zapewne popularne stwierdzenie, że alkohol wzmaga apetyt prawda?).</p>
<h3>Umiarkowane picie powstrzymuje tycie</h3>
<p><a href="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/02/996030_vino_de_frutas.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-273" title="996030_vino_de_frutas" src="http://dietakopenhaska.net.pl/files/2012/02/996030_vino_de_frutas.jpg" alt="" width="249" height="300" /></a><br />
Stwierdzenie użyte w nagłówku jest oczywiście ogromnym uproszczeniem, ale tkwi w nim ziarnko prawdy, przynajmniej tak wynikałoby z badania przeprowadzonego przez zespół naukowców z Bostonu. <strong>Badacze przez 13 lat obserwowali ponad 19 tysięcy kobiet.</strong> Panie te, w momencie rozpoczynania badania były w wieku 39+ i miały normalną wagę. W okresie obserwacji, czyli przez 13 kolejnych lat kobiety te stopniowo tyły, ale (uwaga!) najwięcej utyły te panie, które w ogóle nie piły alkoholu (żadnego, w żadnych okolicznościach). <strong>Najmniejsze wzrosty wagi zaobserwowano u kobiet spożywających normalne, umiarkowane ilości alkoholu</strong> przy czym zaobserwowano zależność pomiędzy ilością wypijanego alkoholu a ilością nadmiarowych kilogramów. Co ciekawe nawet osoby aktywne pijące najmniej lub nie pijące w ogóle i tak najwięcej przybierały na wadze. Wśród pań tyjących najmniej przeważały miłośniczki czerwonego wina. Jaki z tego wniosek? Może od czasu do czasu warto wypić lampkę? Jak się za chwilę okaże może to być związane z poziomem kortyzolu w organizmie, który po wypiciu wina spada, co ma przełożenie na odkładanie się tłuszczu.<br />
Naukowcy postawili przy okazji ciekawą hipotezę głoszącą jakoby wino czy też raczej zawarty w nim alkohol był nieco inaczej przetwarzany przez wątrobę. Jeśli pijemy je w miarę regularnie tzn. jeśli go nie unikamy wątroba przetwarza ten alkohol w energię cieplną, a nie w zbędny tłuszczyk. Dodatkowo stwierdzono też, że osoby nie stroniące od czerwonego wina miały mniejsze tendencje do spożywania węglowodanów, co też jest nie bez znaczenia. Zwróćcie uwagę na fakt, iż współcześnie już coraz częściej pojawiają się głosy (na szczęście!), że to węglowodany są głównymi sprawcami plagi nadwagi i otyłości.<br />
Dodam jeszcze, że przy okazji podkreślono, że to czerwone wino jest swoistym blokerem otyłości, inne alkohole już tak nie działają. Nie wiadomo też, jak wygląda sytuacja w przypadku mężczyzn. Panów pod tym kątem nie badano.</p>
<h3>Piwo kontra wino</h3>
<p><strong> To czy i jak bardzo będziemy głodni zależy od rodzaju trunku jakim się uraczymy</strong>. Naukowcy australijscy skupili się niestety jedynie na piwie, czerwonym i białym winie. Jak wygląda kwestia nieco silniejszych trunków nie wiadomo, ale jeśli chodzi o te trzy rodzaje napojów wyskokowych sprawa wygląda następująco: najlepiej apetyt hamuje białe wino, czerwone jest nieco bardziej zgubne, natomiast piwa lepiej unikać, bo po nim może nam się „włączyć” wilczy apetyt.<br />
Badanie, o którym piszę, było dość ciekawe bowiem naukowcy skupili się w nim na badaniu poziomu hormonów (oś podwzgórze &#8211; przysadka &#8211; nadnercza) po wypiciu trunków serwowanych badanym osobom. Badano poziom kortyzolu i hormonu o nazwie DHEAS (siarczan dehydropiandrosteronu). <a href="http://hormonwzrostu.com.pl">Hormony</a> te odpowiadają za apetyt, ale też uczenie się i wspomnienia. Do tego aby odczuć głód potrzebujemy kortyzolu. Jego brak praktycznie eliminuje to uczucie.<br />
Badane osoby po kilkugodzinnym poście (pół dnia) wypijały podane im alkohole, przy czym badanych podzielono na cztery grupy serwując poszczególnym grupom: białe wino, czerwone wino, piwo zwykłe lub piwo light. W przypadku piwa jego „ciężkość” czy „lekkość” praktycznie nie miały znaczenia toteż w zasadzie można te dwie grupy potraktować jako jedną.<br />
U każdej z osób, niezależnie od rodzaju wypitego trunku, niemal natychmiast spadał poziom kortyzolu co <a href="http://hoodiagordoniiplus.com.pl">stłumiło uczucie głodu</a>. Osoby te niejako zapominały o półdniowym poście. Kluczową rolę odegrało jednak stężenie poziomu DHEAS. I tak po piwie poziom DHEAS rósł bardzo szybko przez co bardzo szybko pojawiał się głód, po czerwonym winie spadały poziomy obydwu hormonów, ale ciało nie daje się oszukać na długo toteż stłumiony apetyt wraca również stosunkowo szybko. Jedynie białe wino całkowicie „wyłącza” hormony głodu. Zarówno kortyzol jak i DHES utrzymują się po nim na bardzo niskim poziomie toteż głód po jego spożyciu pojawia się najpóźniej i jest stosunkowo niewielki.</p>
<p>Mam nadzieję, że wyniki tych badań pozwolą nieco oddemonizować współczesne dietetyczne oblicze alkoholu.</p>
<p><strong>Mam też nadzieję, że nie przyjdzie wam do głowy przestawienie się na dietę alkoholową, bo i o takiej słyszałam, a to jeden z najgłupszych i najbardziej szkodliwych dietetycznych pomysłów.</strong></p>


<p>No related posts.</p>
<p>Related posts brought to you by <a href='http://mitcho.com/code/yarpp/'>Yet Another Related Posts Plugin</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dietakopenhaska.net.pl/2012/02/20/pic-czy-nie-pic-oto-jest-pytanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>


